Weekend 11-12.VIII.2012

Weekend 11-12 sierpnia był wyjątkowo pracowity dla zawodników naszej drużyny. Łącznie wystartowaliśmy w czterech imprezach rozegranych w całej Polsce.

Zdecydowanie największym zainteresowaniem cieszyły się zawody z cyklu Merida Mazovia MTB Marathon. Cezary Zamana zorganizował tym razem dwa maratony, które zostały rozegrane dzień po dniu w oddalonych od siebie zaledwie o 30 km Ełku i Orzyszu.
W sobotę zawodnicy zawitali do Ełku, malowniczo położonego największego miasta na Mazurach. Start maratonu nastąpił z bulwaru nad jeziorem Ełckim, co było dodatkową atrackją zarowno dla samych zawodników, jak i kibiców. Trasa została poprowadzona bez większych modyfikacji w stosunku do poprzednich lat. Dobrze znane zawodnikom, typowe dla tych terenów drogi po pagórkowatym terenie, wśród licznych jezior dały startującym wiele satysfakcji. Na trasie nie brakowało również wąskich singletracków, jak i sekcji kałuż, które dodatkowo uatrakcyjniły rywalizację. Trasa w Ełku jest zdecydowanie jedną z najładniejszych w całym cyklu i cieszy się dużą popularnością wśród zawodników.

W sobotnich zawodach  team PTU Eclipse Biketires.pl reprezentowało 15 zawodników i zawodniczek. Największe sukcesy odnieśli najmłodsi zawodnicy startujący na dystansie HOBBY. Tuż za podium, na czwartej pozycji (kategoria HK1) zawody ukończyła Marcelina Świderska. Jeszcze lepsze wyniki osiągnęli chłopcy: wyścig wygrał Mateusz Cywiński, czwarty był Cyprian Świderski, a kolejne pozycje zajęli Tomasz Patorski i Antoni Świderski (wszyscy kategoria HM1). Kolejny już raz świetne wyniki osiągnęły zawodniczki ścigające się na dystansie MEGA, na którym maratończycy mieli do pokonania 65 km: Ula Luboińska stanęła na najwyższym stopniu podium (kategoria K3), natomiast Magdalena Fejfer (kategoria K2) uplasowała się tuż za podium, na czwartej pozycji. Na najdłuższym dystansie GIGA liczącym 88 km, wystartowało pięciu zawodników naszej drużyny. Na uwagę zasługuję rewelacyjny wynik osiągnięty przez Romana Abramczyka (7 miejsce w kategorii M3) oraz Zdzisława Trybuły (9 miejsce w kategori M3).

Wyniki

HOBBY

4 HK1 Marcelina Świderska

1 HM1 Mateusz Cywińska
4 HM1 Cyprian Świderski
5 HM1 Tomasz Patorski
6 HM1 Antoni Świderski

FIT (26 km)

23 M3 Mateusz Patorski

MEGA (65 km)

1 K3 Urszula Luboińska
4K2 Magdalena Fejfer

10 M3 Damian Kawecki
4 M5 Tomasz Kuczewski

GIGA

7 M3 Roman Abramczyk
9 M3 Zdzisław Trybuła
14 M3 Paweł Wilk
15 M2 Tomasz Szymański
15 M3 Michał Świderski

Nastęgo dnia, w niedzielę 12 sierpnia w Orzyszu nad jeziorem Śniardwy rozegrana została kolejna, 11 w tym sezonie edycja cyklu organizowanego przez Cezarego Zamane. Orzysz gościł fanów dwóch kółek po raz pierwszy, jednak  rejony tego miasta oferują maratończykom bardzo ciekawe trasy i z całą pewnością, zawodnicy cyklu  Merida Mazovia MTB Marathon zawitają tu jeszcze nie raz. Tereny położone  w sercu Pojezierza Mazurskiego okazały się niezwykle urokliwe i wymagające zarazem, na trasie nie brakowało bowiem podjazdów, leśnych singletracków, jak i błota. Podczas zawodów pogorszyła się również pogoda i krótkie, ale gwałtowne opady sprawiły, że miejscami trasa była bardzo śliska.
Nasi zawodnicy podjęli się rywalizacji drugi dzień z rzędu i odnieśli również tego dnia liczne sukcesy. Niezmiennie na świetnych pozycjach rywalizację koczyli najmłodsi: Marcelina Świderska zajęła 3 miejsce (kategoria HK1), natomiast chłopcy zgodnie powtórzyli wynik z sobotniego wyścigu w Ełku. Również zawodniczki ścigające się na dystansie MEGA powtórzyły wyniki z poprzedniego dnia: Ula Luboińska wygrała w kategorii K3, natomiast Magdalena Fejfer była czwarta. Na podium stanął również Tomasz Kuczewski (3 miejsce w kategorii M5). Zawodnicy startujący na dystansie GIGA w okrojonym składzie walczyli o punkty dla drużyny. Najszybszy był Paweł Wilk (16 miejsce w kategorii M3), punktował również Tomasz Szymański (15 w kategorii M2).
Nasi zawodnicy osiągnęli w ciągu weekendu dobre wyniki, co przełożyło się na bardzo dobry wynik w klasyfikacji drużynowej, co pozwoliło na awanas naszej drużyny na 10 pozycję.

HOBBY

3 HK1 Marcelina Świderska

1 HM1 Mateusz Cywiński
4 HM1 Cyprian Świderski
5 HM1 Tomasz Patorski
6 HM1 Antoni Świderski

FIT

37 M3 Mateusz Patorski

MEGA

1 K3 Urszula Luboińska
4 K2 Magdalena Fejfer

11 M3 Damian Kawecki
3 M5 Tomasz Kuczewski
17 M3 Łukasz Kossakowski
26 M3 Sławomir Mazurek

GIGA

16 M3 Paweł Wilk
15 M2 Tomasz Szymański
20 M3 Michał Świderski

Również w niedzielę, w Gniewinie na Pomorzu rozegrany został współorganizowany przez Przemysława Ebertowskiego KING OSCAR MTB MARATON. Organizaotorzy przygotowali dla uczestników wymagającą trasę w okolicach Jeziora Żarnowieckiego. Wielu zawodników podkreślało na mecie, że na trasie było wiele ciężkich podjazdów, jak i wymagających zjazdów, a rywalizacji towarzyszyły wspaniałe widoki.

Wśród zawodników była reprezentantka naszej drużyny – Elżbieta Wydrowska. Ela świetnie radziła sobie na wymagającej trasie i na mecie zameldowała się na świetnej drugiej pozycji.
Ostatnią imprezą, w której zawodnicy reprezentowali barwy teamu PTU Eclipse Biketires.pl był Uphill Race Śnieżka w Karpaczu. Kultowe już zawody w podjeździe na Królową Karkonoszy i całych Sudetow rozegrane zostały przy niesprzyjającej aurze. Zawodnicy mieli do pokonania ponad 1000 m przewyższenia. Morderczy podjazd prowadził w ostatniej fazie po brukowanej drodze, co z całą pewnością nie ułatwia wspinaczki. Wśród śmiałków znalazła się dwójka naszych zawodników: Anna Wysokińska osiągnęła świetny rezultat i była na mecie trzecia w kategorii K3, natomiast Mateusz Wasielewski zameldował się na mecie na 23 pozycji (kategoria M3).
Wszysykim zawodnikom gratulujemy wyników!

King Oscar MTB Maraton 12.VIII.2012 – Gniewino

Maraton MTB King Oscar Gniewino, czyżby wreszcie coś drgnęło na Pomorzu?

Bo ile i jak często można dygać na południe Polski aby móc się pościgać na fajnej trasie? Czasami to jest przyjemnie, ale zliczając koszta, zmęczenie i czas stracony na sam dojazd to widać goły okiem, że częste wojaże nie są możliwe. Przynajmniej nie dla wszystkich.

Organizatorem pierwszego w tych okolicach maratonu MTB został Przemek Ebertowski z GOTiSem.   Zawodnicy, których na starcie stanęło 300 sztuk (świetna liczba jak na początek), mieli do wyboru dwa dystanse 40 km (jedna pętla) oraz 80 km, czyli dwa okrążenia.

Trasa dość urozmaicona, sporo szosy – głównie dzięki 1,5 km  asfaltowym podjeździe pod zbiornik retencyjny, polne i  leśne ścieżki, gdzie znalazłam dwa cięższe podjazdy, a także ciekawy odcinek błotny, na którym nawet moje oponki  Geax Barro Mountain nie dawały rady, a ich wielkość w ekspresowym tempie potroiła się!
Połowę dystansu jechałam łeb w  łeb z moją regionalną „konkurentką” Asią Łuszczyńską, która wreszcie przesiadła się z dystansu GIGA na MEGA. Ostatecznie tę  walkę wygrałam ja, ale już czekam  na Asi odpowiedź:)

Poszczególne wyniki kształtowały się następująco:

Mega :

1. Rzeszutek Zofia – MLKS Baszta Bytów
2. Wydrowska Elżbieta – PTU Eclipse BikeTires.pl

3. Łuszczyńska Joanna – Gdynia

1. Marzec Tomasz – Cartusia
2. Zielonka Maciej – Naftokor
3. Wawryka Robert – Warbud Cycling Team Gdynia

Giga:

1. Świrkowicz Anna – ASE Team
2. Grochowska Hanna – Flying Bikers Więcbork
3. Hinczewska Paula – Mława

1. Kowalczyk Michał – HP-Sferis
2. Rękawek Radosław – Kross Racing Team Garwolin
3. Kaiser Andrzej – Corratec Team

Organizatorzy sprostali wyzwaniu, nie widziałam na zawodach niezadowolonych min, same pozytywne opinie. Wszyscy liczą na więcej tego typu imprez na Pomorzu oraz kolejna edycję MTB King Oscar Gniewino.
Jako najszybsza zawodniczka z Trójmiasta na dystansie Mega otrzymałam darmowe badanie wydolnościowe oraz bikeFIT u Łukasza Szczęsnego, w firmie VeloLAB. Chciałabym jednak udać się na nie z nowym rowerem, szukam więc sponsora na dwa, nie byle jakie kółka 🙂

Elżbieta Wydrowska

Powerade Garmin MTB Marathon 04.VIII.2012 – Ustroń

W pierwszą sobotę sierpnia fani górskiego ścigania stanęli na linii startu w Ustroniu. Ta niewielka miejscowość turystyczna położona w dolinie Wisły u podnóży Wielkiej Czantorii i Równicy z drugiej strony, gościła maratończyków już po raz drugi. Okoliczne szlaki oferują pełne spektrum kolarstwa górskiego, dlatego o jakość trasy przygotowanej przez organizatorów nikt się nie martwił. Pogoda również i tym razem była łaskawa – było ciepło i sucho. Na wszystkich dystansach trasa była stosunkowo krótka, jednak przewyższenia skumulowane w ostrych podjazdach sprawiły, że maraton był ciężki, a szybkie i techniczne zjazdy sprawiły, że jazda po beskidzkich szlakach wymagała wyjątkowej uwagi.
Team PTU Eclipse Biketires.pl na zawodach w sercu Beskidu Śląskiego reprezentowała ośmioosobowa grupa zawodników. Jako pierwsi na trasę wyruszyli maratończycy rywalizujący na dystansie GIGA. Mieli oni do pokonania zaledwie 61km  i solidne 2600 m w pionie. Po zaciętej walce, zawody tuż za podium ukończyła Urszula Luboińska (4 miejsce w kategorii K3). W Ustroniu po raz kolejny wyrównaną walkę stoczyli na trasie Roman Abramczyk (10 miejsce w kategorii M3) i Kamil Marczak (12 miejsce w kategorii M3), co przełożyło się na świetny wynik obu zawodników na mecie. Po zawodach w Ustroniu nasz Team zajmuje świetną trzecią pozycję w klasyfikacji drużynowej na dystansie GIGA! Kolejne zawody odbędą się w sobotę 18 sierpnia w Korbielowie, gdzie na zawodników będą czekały wymagające szlaki w Beskidzie Żywieckim.
Wyniki

MEGA

27M4 Grzegorz Liszka

GIGA

4K3 Urszula Luboińska

10M3 Roman Abramczyk
12M3 Kamil Marczak
19M3 Zbigniew Bieryt
26M3 Zdzisław Trybuła
33M3 Mateusz Wasielewski
11M4 Jerzy Maćków

Merida Mazovia MTB Marathon 29.VII.2012 – Supraśl

W niedzielę 29 lipca odbyła się 9 tegoroczna edycja cyklu Merida Mazovia MTB Marathon w Suprąślu, który gościł kolarzy już po raz szósty. Start maratonu zlokalizowany był na głównej, malowniczej ulicy miasta. Trasa ciesząca się opinią wymagającej i jednej z najciekawszych w cyklu i tym razem nie zawiodła. Zawody rozegrano w Puszczy Knyszyńskiej po szybkich duktach leśnych z wieloma podjazdami. Zwieńczeniem rywalizacji był przejazd przez kultowe Krzemienne Góry. Ostatnie kilometry trasy biegły doliną Supraśli, bo pozwoliło zgormadzonym przed metą kibicom oglądać widowiskowe finisze. Na mecie zawodnicy podkreślali wysoki poziom trudności i ciężkie warunki na trasie ze względu na panujący upał, duże ilości piachu i zupełny brak chłodzącego wiatru.

W wymagającym maratonie na Podlasiu wzięło udział 15 zawodników naszej drużyny. Na najkrótszym dystansie HOBBY nasi najmłodsi maratończycy dosłownie zdominowali rywalizację zgarniając całe podium w kategorii HM1: wygrał Tomasz Patorski przed Antonim i Cyprianem Świderskimi.

Najwięcej naszych zawodników rywalizuje na dystansie MEGA. Na podium stanęły obie zawodniczki. Druga w kategorii K3 była Urszula Luboińska, ustępując jedynie startującej gościnnie  byłej mistrzyni świata Magdalenie Sadłeckiej (CCC Polkowice). Na trzecim stopniu podium w kategorii K2 uplasowała się Magdalena Fejfer.

Wśród mężczyzn najlepszy rezultat osiągnął Damian Kawecki (13 miejsce w kategorii M3). Kolejne pozycje zajęli Sławomir Mazurek (17 M3) oraz Łukasz Kossakowski (21 M3).

Na walkę na najdłuższym dystansie liczącym blisko 80km zdecydowało się jedynie dwóch zawodników. Na mecie szybszy był Roman Abramczyk (8 M3) przed Zdzisławem Trybułą (15 M3).
Kolejne zawody z cyklu Merida Mazovia MTB Maraton już 11 sierpnia w Ełku i dzień później, 12 sierpnia w Orzyszu na Mazurach.

HOBBY

6HK1 Marcelina Świderska

1HM1 Tomasz Patorski
2HM1 Antoni Świderski
3HM1 Cyprian Świderski

FIT

31M3 Mateusz Patorski

MEGA

2K3 Urszula Luboińska
3K2 Magdalena Fejfer

13M3 Damian Kawecki
17M3 Sławomir Mazurek
21M3 Łukasz Kossakowski
54M3 Michał Świderski
15M5 Tomasz Kuczewski
55M2 Michał Choda

GIGA

8M3 Roman Abramczyk
15M3 Zdzisław Trybuła

Powrade Garmin MTB Marathon 07.VII.2012 – Stronie Śląskie

7 lipca w sercu Masywu Śnieżnika, w Stroniu Śląskim rozegrana została kolejna edycja cyklu Garmin Powerade MTB Marathon. Podobnie, jak podczas ostatnich edycji, również i tym razem pogoda dopisała – było ciepło i słonecznie, jednak przechodzące w ciągu ostatnich dni przez Sudety Wschodnie gwałtowne burze musiałby pozostawić po sobie ślad. Stronie Śląskie jest nowym punktem na mapie maratonów organizowanych przez Grześka Golonkę, jednak wielu zawodników spodziewało się, że trasa zostanie wytyczona po szlakach znanych z maratonu w Międzygórzu. Większa część trasy faktycznie pokrywała, włącznie z podjazdem i zjazdem z najwyższego punktu maratonu – Śnieżnika. Zupełnie nowe były m.in. pełne korzeni ścieżki na szlaku granicznym, które okazały się niezwykle wymagające ze względu na duże ilości błota.
Na średnim dystansie MEGA zawodnicy mieli do pokonania przeszło 45km i ok 1600m przewyższeń. Nasz team reprezentowała dwójka zawodników. Anna Wysokińska ukończyła zawody na 8 miejscu (kategoria K3), natomiast Grzegorz Liszka dojechał na miejscu 12 (kategoria M4).

Na koronnym dystansie GIGA liczącym przeszło 80km, zawodnicy pokonali ponad 2500m w pionie, walczyli również m.in z wymagającym szlakiem granicznym i zdobyli Śnieżnik – najwyższy szczyt całego Masywu Śnieżnika. Jak zwykle nasi zawodnicy licznie stawili się na starcie. Kolejny dobry start zaliczyła Urszula Luboińska, 5 na mecie (kategoria K3). Wyrównaną walkę stoczyli Roman Abramczyk (10 miejsce w kategorii M3) oraz Kamil Marczak (12 miejsce w kategorii M3). W klasyfikacji drużynowej punktował również Norbert Chajewski, 20 w kategorii M3.

Wyniki:

MEGA

8K3 Anna Wysokińska
12M4 Grzegorz Liszka

GIGA

5K3 Urszula Luboińska

10M3 Roman Abramczyk
12M3 Kamil Marczak
20M3 Norbert Chajewski
27M3 Zdzisław Trybuła
28M3 Mateusz Wasielewski
8M4 Jerzy Maćków

Merida Mazovia MTB Marathon 07.VII.2012 – Kozienice

W sobotę 7 lipca Kozienice gościły zawodników startujących w kolejnej edycji cyklu Merida Mazovia MTB Marathon. W nocy przed maratonem przez okolice Kozienic przeszła burza – na trasie maratonu pomimo prawdziwie letniej pogody, nie brakowało sekcji kałuż i błota. Stosunkowo ciężkie warunki na krótkich odcinkach, długie dystanse maratonu oraz wysoka temperatura sprawiły, że dla wielu zawodników był  to bardzo trudny wyścig. Trasa poprowadzona w Puszczy Kozienickiej została bardzo pozytywnie oceniona przez większość startujących, a ciekawa końcówka była zwieńczeniem naprawdę udanego maratonu.Zawodnicy reprezentujący naszą drużynę dali z siebie wszystko, jednak dla wielu z nich wysoka temperatura okazała się olbrzymim wyzwaniem i walka z czasem i konkurentami była wyjątkowo wymagająca. Startujący na dystansie HOBBY chłopcy spisali się dzielnie docierając do mety na wysokich pozycjach – drugi w kategori HM1 był Cywińska Mateusz, zaś na szóstej pozycji rywalizację ukończył Patorski Tomasz.Najliczniejszą grupę stanowili zawodnicy ścigający się na dystansie MEGA. Jedyną zawodniczką, która wystartowała w Kozienicach była Magdalena Fejfer. Zawody ukończyła  na 2 miejscu w kategorii K2, jednak nie był to dla niej udany start.
„Wskoczyłam na pudło, ale moja jazda nie była dobra, do tego miałam problemy z napędem..”
Na dystansie MEGA wystartowało również pięciu zawodników. Najlepszy wynik osiągnął Damian Kawecki – przekroczył linię mety jako 12 zawodnik w kategorii M3. Warto odnotować również bardzo dobry wynik powracającego na trasy maratonów po długiej przerwie Łukasza Kossakowskiego – 14 miejsce w kategorii M3 to wynik, który dobrze wróży przed kolejnymi startami!

Na najdłuższym dystansie GIGA wystartowało tylko dwóch zawodników. Walkę z wysoką temperaturą i szybką trasą obaj zawodnicy stoczyli ramię w ramię wspólnie pokonując caly dystans. Obaj przyznali, że to był dla nich jeden z najcięższych wyścigów.

Kolejny maraton z cyklu Merida Mazovia MTB Marathon zostanie rozegrany już za trzy tygodnie na kultowej trasie w Supraślu.

Wyniki:
HOBBY

2HM1 Cywiński Mateusz
6HM1 Patorski Tomasz

MEGA

2K2 Fejfer Magdalena

12M3 Kawecki Damian
14M3 Kossakowski Łukasz
15M5 Kuczewski Tomasz
42M2 Choda Michał
115M3 Kubera Piotr

GIGA

12M2 Szymański Tomasz
16M3 Wilk Paweł

Vitarade i PTU Eclipse BikeTires.pl razem w 2012

Każdy sportowiec nie tylko rowerzysta wie jak ważna w procesie treningowym i podczas startów jest odpowiednia suplementacja. Dlatego wybór partnera który zaopatrzy nas w odżywki zawsze wzbudza wiele emocji. Postanowiliśmy nie eksperymentować na własnych organizmach i zaufaliśmy marce Vitarade bazującej na renomowanym Vitargo®. Vitarade od sezonu 2012 jest naszym oficjalnym partnerem suplementacyjnym. Wrażeniami z używania produktów Vitarde podzieliła się najlepsza zawodniczka naszego teamu Ula Luboińska.

Podczas wszystkich startów używam Vitarade® EL fueled by Vitargo® napoju węglowodanowy z eletrolitami oraz żelu energetycznego Vitarade Energy Gel fueled by Vitargo® .

W kilku słowach, jestem z tych produktów bardzo zadowolona. Żele Vitarade mają orzeźwiający smak cytrusowy, jedna saszetka starcza na 2 -3 aplikacje. Bardzo mi odpowiada to, że saszetka jest otwierana poprzez oderwanie foliowej końcówki, co znacznie ułatwia szybkie użycie, bo nie trzeba niczego odkręcać i można spokojnie się posilić z jedną ręką na kierownicy. Dzięki gęstej konsystencji żelu, otwarte opakowanie dobrze przechowuje się w kieszonce i nie ma obaw, że się wyleje. Energetycznie żel jest wydajny i sycący, jedna aplikacja spokojnie wystarcza dla mnie na ok. 40 minut.

Elektrolity są mają podobny smak i dobrze nawadniają dostarczając przy tym dodatkowo energii przez cały czas trwania wysiłku.

Zestaw Vitarade jest dla mnie najlepszym rozwiązaniem jeśli chodzi o stosunek ceny do jakości i z całą pewnością będę korzystać z tych produktów przez kolejne miesiące.

http://vitarade.pl

Powerade Garmin MTB Marathon 23.VI.2012 – Karpacz

W sobotę 23 czerwca w Karpaczu odbyła się kolejna, czwarta już w tym sezonie edycja cyklu Powerade Garmin MTB Marathon. Maraton w Karpaczu co roku pretenduje do miana najtrudniejszego i najbardziej wymagającego w kraju – autorzy trasy również tym razem zadbali, by tak było. Nowy dla maratończyków odcinek do Przełęczy Okraj okazała się bardzo trudna, dla wielu nawet zbyt trudna. Dalsza część trasy nie była łatwiejsza – podjazdy były dlugie, natomiast wymagające zjazdy bezlitośnie obnażały braki umiejętności technicznych. Większość zawodników przyznała jednak, że trasa pomimo wysokiego stopnia trudności, była po prostu świetna! Na szczęście pogoda dopisała – świeciło słońce, a przyjemna temperatura sprawiła, że wszyscy mogli delektować się arcywidokami i świetną trasą.

Jako pierwsi na Karkonoską trasę wyruszyli zawodnicy ścigający się na dystansie GIGA. Nasz team reprezentowała liczna grupa zawodników. Najlepszy wynik osiągnęła Urszula Luboińska zajmując 2 miejsce w kategorii K3. Wśród mężczyzn świetną dyspozycję potwierdzili Roman Abramczyk (14 miejsce w kategorii M3) oraz Kamil Marczak (20 miejsce w kategorii M3). Warto wspomnieć, że obaj zawodnicy mieli na trasie problemy techniczne i musieli zmieniać dętki. Kłopoty ze sprzętem nękały również innych zawodników – z powodu defektu z rywalizacji wycofał się Mateusz Wasielewski i Paweł Wilk.Na krótszym dystansie MEGA wystartowała trójak zawodników: debiutująca na tym dystansie Ela Wydrowska oraz Sławek Mazurek i Michał Świderski.  Dla Eli był to pierwszy start na dystansie MEGA oraz pierwszy start w Karpaczu. Debiut okazał się udany – Ela zajęła dobre 7 miejsce w mocno obsadzonej kategorii K2. O jej wrażeniach można przeczytać niżej. Wśród mężczyzn obaj nasi zawodnicy rozegrali wyrównany pojedynek na trasie, ostatecznie na mecie pierwszy był Michał Świderski (52 pozycja w kategori M3) przed Sławkiem Mazurkiem (60 pozycja w kategorii M3)

Wyniki:

MEGA

7 K2 Elżbieta Wydrowska

52 M3 Michał Świderski
60 M3 Sławomir Mazurek

GIGA

2 K3 Urszula Luboińska

14 M3 Roman Abramczyk
20 M3 Kamil Marczak
11 M4 Jerzy Maćków
24 M3 Zbyszek Bieryt
34 M2 Tomasz Szymański
30 M3 Norbert Chajewski

O wrażeniach z debiutu na dystansie MEGA opowiada Ela Wydrowska:

Od paru lat jeżdżę na dystansie MINI i nigdy mi to nie przeszkadzało. Tym bardziej, że trenowałam z psami, a więc czas na własny trening był ograniczony no i do bikejoringu nie trzeba robić dużego zaplecza w kwestii dystansów. W bikejoringu trzeba być szybkim, jak strzała, czyli MINI jako forma przygotowań mi odpowiadał. Z czasem jednak należało dokonać wyboru i poświęcić więcej czasu jednej z pasji i padło na kolarstwo w wersji solo. Iwa nie jest już tak tym faktem zadowolona jak ja, ale wolałam mieć frajdę z tego co robię i czemu poświęcam tyle czasu. Bikejoring niestety przestał mi przynosić tyle radości.
W tym roku zaczęłam więc odczuwać lekki niedosyt po ukończonych zawodach na dystansie MINI, a dodatkowo głupio było mi stawać na podium ze świadomością ile mi jeszcze brakuje do czołówki.
Ostatecznie więc dzień przed ściganiem się w Karpaczu zadzwoniłam do mojego Dyrektora Sportowego (Michała Świderskiego) z różnymi opcjami „może spróbuję MEGA”, „nie, jednak nie, to jakiś hardcore”, „zadzwonię później i podam ostateczną wersję”, „zgłoś mnie na MEGA!”. Zdziwiony, ale chyba zadowolony Szefu dokonał zmiany dystansu, a dopiero po zawodach zeznał, że zdziwił go mój wybór. Obawiał się, że ciężka trasa zniechęci mnie do jeżdżenia na tym dystansie.
Ale nic bardziej mylnego. Karpacz okazał się zawodami IDEALNYMI.
Poza tym, chodzą słuchy, że jak przeżyję się Karpacz to dalej będzie już z „górki” 🙂
Ale… Nieeee…. Jakoś w to nie wierzę:)Plan był prosty, jechać swoim tempem, bez rwania i gonienia tych przede mną. Prawie wyszło 🙂 Jechałam (chyba) swoim tempem, bez nagłego rwania, ale czasami kogoś trzeba było gonić, tym bardziej jak pokazał się na horyzoncie. W końcu inaczej się nie da.
Mój sprzęt, już wieloletni, ale mimo wszystko dał radę. Opony, których wybór wydawał się szalony też dały radę (przód Mezcal Geax a tył Barro Race Geax). „Nowoużywane” hydrauliki zapewne uratowały mnie przed kilkoma OTB. Wreszcie poznałam moc hamowania oraz możliwość zatrzymania się na zjeździe w tzw. stójce. Bajka!Ostatecznie na metę wjechałam 11 w Open i 7 w K2, mijając wcześniej grupkę szalonych kibiców, którym dziękuję za obecność 🙂
Początek ścigania się na dystansie MEGA uznaję więc za rozpoczęty w dobrym stylu i na świetnej trasie MTB.

Gratulujemy Eli udanego debiutu i życzymy dobrych wyników w kolejnych startach!

Merida Mazovia MTB Marathon 17.VI.2012 – Lublin

W piękny czerwcowy weekend Lublin gościł zawodników ścigających się w cyklu Merida Mazovia MTB. Lubelska trasa owiana jest złą sławą po błotnistym maratonie rozegranym przed dwoma laty – tym razem jednak pogoda jest łaskawa  i przez cały weekend na niebie nie pojawiła się ani jedna chmurka. Miasteczko zawodów zlokalizowano nad malowniczym Zalewem Zemborzyckim, co przy letniej pogodzie było strzałem w dziesiątkę. Zarówno zawodnicy po ukończeniu maratonu, jak i osoby towarzyszące mogły skorzystać z kąpieliska.Na zawodników czekała do pokonania interwałowa, albo bardzo szybka trasa. Na odcinkach poprowadzonych leśnymi drogami nie brakowało błota, natomiast większa część trasy wytyczona na otwartej przestrzeni była sucha. Liczne łagodne podjazdy i kilka piaszczystych odcinków sprawiły, że zawodnicy cały czas musieli zachować czujność. Lejący się z nieba żar sprawił, że równie ważne było odpowiednie nawodnienie – niezwykle łatwo można było się odwodnić.

Na dystansie Hobby tradycyjnie świetne wyniki osiągnęli nasi najmłodsi zawodnicy. Na podium stanął Mateusz Cywiński, ale bardzo dobre pozycję zajęli również Alicja Dziurdziak i Tomek Patorski.

Zawodnicy, którzy ścigają się na dystansie MEGA dali z siebie wszystko, co przełożyło się na świetne wyniki. Wśród kobiet bezkonkurencyjna była Ula Luboińska, pewnie wygrywając klasyfikację Open kobiet. Niemniej powodów do zadowolenia mieli również mężczyźni. Świetny wynik osiągnął Damian Kawecki, który został sklasyfikowany na 6 miejscu w kategorii M3 oraz 15 miejscu Open.
„Jedzie mi się cały czas całkiem dobrze. Jestem zadowolony. 15 miejsce Open i 6 w M3 to dobry wynik.”
Bardzo dobry występ zaliczył również Sławek Mazurek, który dojechał do mety na wysokim 12 miejscu w kategorii M3.

Na najdłuższym dystansie GIGA rywalizowało trzech zawodników naszej drużyny. Pokonanie podwójnej pętli o łącznej długości około 90 km przy wysokiej temperaturze nie było łatwe. Na szczęście organizatorzy zadbali o zawodników i zapewnili odpowiednie zaopatrzenie na bufetach. Spośród naszych maratończyków zdecydowanie najlepiej pojechał Roman Abramczyk (9 miejsce w kategorii M3). Metę przekroczyli kolejno Paweł Wilk (15 miejsce w kategorii M3) oraz Tomek Szymański (13 miejsce w kategorii M2), który nie ukrywał niezadowolenia z wyniku.
„Przez długi czas jedziemy dużą grupką. Za rozjazdem zostaje dwóch zawodników z przodu, w tym Paweł, oraz ja na końcu grupki, reszta odbija na MEGA. Zrobiła się dziura. Przez kolejnych kilkanaście kilometrów jadę sam, co kosztuje mnie dużo siły.”

Lubelski maraton, pomimo łatwej i szybkiej trasy dał mocny wycisk wszystkim startującym ze względu na pogodę. Wysoka temperatura oraz czerwcowe słońce w połączeniu z trasą poprowadzoną zdecydowaną większością na otwartej przestrzeni sprawiły, że zawodnicy kończyli rywalizację wyczerpani. Tym bardziej docenili lokalizację miasteczka zawodów nad zalewem.

Wyniki:
HOBBY

6HK1 Alicja Dziurdziak

2HM1 Mateusz Cywiński
4HM1 Tomasz Patorski

MEGA

1K3 Urszula Luboińska

6M3 Damian Kawecki
12M3 Sławomir Mazurek

GIGA

9M3 Roman Abramczyk
15M3 Paweł Wilk
13M2 Tomasz Szymański

Beskidy MTB Trophy 7-10.VI.2012

Już po raz szósty Istebna gościła fanów górskiego ścigania rządnych wrażeń najwyższych lotów. Wyścig etapowy Beskidy MTB Trophy zapisał się w historii i na dobre zadomowił się w pamięci wszystkich, którzy spróbowali swoich sił. Nie inaczej było i tym razem. Tegoroczna edycja okazała się być prawdziwą próbą charakteru. Na starcie w Istebnej stawili się zawodnicy naszego teamu. Jedyną kobietą w pięciosobowej grupie reprezentującej naszą drużynę była Ania Wysokińska, na trasach towarzyszyli jej Kamil Marczak, Tomasz Szymański, Mateusz Wasielewski i Paweł Wilk.
Beskidy przywitały zawodników dobrą pogodą i przepięknymi widokami, a sztywne podjazdy i wymagające, usiane kamieniami zjazdy wycisnęły z nich siódme poty. Również sprzęt został poddany najwyższej próbie.
Pierwszy etap na rozgrzewkę był stosunkowo łatwy technicznie i krótki. Górale wspinali się na Skrzyczne, na trasie odwiedzili również Wisłę i stoki Baraniej Góry. Niewątpliwie najbardziej w pamięć zapadły zawodnikom widoki na trasie oraz wyczerpujący podjazd na Skrzyczne.
„Etap był krótki i łatwy, sporo odcinków szutrówkami, łatwe zjazdy. Rekompensatą były wspaniałe widoki potęgowane przez fantastyczną pogodę!” – Tomek Szymański
Zgodnie z przyjętą przez organizatorów zasadą, „im dalej w las, tym więcej drzew”, drugi etap, rozgrywany tradycyjnie w Czechach, był już sporym wyzwaniem. Długie, wyczerpujące podjazdy kończyły się stromymi zjazdami, a prawdziwą wisienką na torcie były zjazdy z Javorowego. Na trasie nie brakowało również ciekawych ścieżek i szybkich odcinków, a także wspaniałych widoków.Trzeci etap to wspinaczka po nowych dla maratończyków szlakach na Rysiankę. Morderczy uphill okraszony wspaniałymi widokami zwieńczony został ekstremalnie trudnym zjazdem. W międzyczasie z nieba spadł deszcz i dalsza część trasy była nie lada wyzwaniem. Zjazd do Węgierskiej Górki okazał się prawdziwą próbą charakteru. Tego dnia wielu zawodników wycofało się z dalszej rywalizacji, wielu również zawiódł sprzęt. Naszych zawodników nie ominął pech i liczne przygody, ale wszyscy kontynuowali walkę.„Niestety przy zjeździe z Rysianki  (głównym punkcie dnia) zauważyłem, że widelec nie działa i muszę wszystkie nierówności wybierać rękami i nogami, to bolało. Zaliczyłem chyba 4 upadki, 2 razy wyrzuciło mnie z trasy, no i raz wygiąłem hak przerzutki zawadzając o drzewo lub skałę.” – relacjonuje Kamil Marczak
Ostatni etap okazał się dla wielu zawodników jeszcze większym wyzwaniem. Pogoda i tym razem nie oszczędziła kolarzy, którzy wspinali się na Pasmo Wielkiej Raczy w deszczu. Obfite opady zmieniły graniczny szlak w błotną przeprawę, co dla wielu oznaczało długi spacer. Sam zjazd z Wielkiej Raczy, znany ze skromnej przyczepności podłoża i wspaniałych widoków zapewnił wszystkim niezapomnianych wrażeń. Na mecie, do której dotarli wszyscy zawodnicy naszego teamu, wszyscy zgodnie potwierdzili, Wielka Racza – królowa tegorocznej edycji MTB Trophy. Nasi zawodnicy mieli na trasie przygody, największym pechowcem okazał się Paweł Wilk.
„Na dojeździe do Rycerki złapałem gumę, na podjeździe pod Przegibek kolejną, musiałem w deszczu walczyć z kołem. Na szlaku na Wielką Raczę zabrakło mi picia i jedzenia – pomogli zawodnicy na trasie i wizyta w schronisku i małe zakupy:)”

Czterodniowy wyścig po Beskidach to dla wielu wspaniała przygoda i wyzwanie. Wszyscy zawodnicy wspominali kolejne etapy z uśmiechem na tworzy i z nieskrywaną satysfakcją ukończenia tej kultowej imprezy. Kolejna edycja już za rok, zawodnicy teamu PTU Eclipse Biketires.pl z pewnością po raz kolejny podejmą wyzwanie!

Wyniki

295/12K3 Anna Wysokińska 31:13:25

64/23M3 Kamil Marczak 19:10:19
137/61M3 Mateusz Wasielewski 22:17:44
171/53M2 Tomasz Szymański 23:24:27
181/84M3 Paweł Wilk 23:37:56

Zapraszamy do przeczytania relacji naszych zawodników:
Kamila

Tomka