Puchar Polski w Michałowie, Ula i Artur liderami po pierwszym etapie !

To właśnie Michałowo zainaugurowało tegoroczne zmagania na Pucharze Polski w Maratonie, które odbyły się 19.04 na ziemi Podlaskiej.  Organizator imprezy staną na wysokości zadania, pomimo nizinnego ukształtowania terenu, wycisnął z niego wszystko co możliwe, by zapewnić zawodnikom jak największą liczbę atrakcji, w tym regulaminową sumę przewyższeń, jak na zawody rangi PP XCM przystało. Puszcza Knyszyńska przez, którą został przeprowadzony wyścig, po licznych,  krętych i wąskich ścieżkach przypominających single tracki  wśród dzikiej Michałowskiej Puszczy były dla zawodników niczym wisienka na torcie i pozwoliły im poczuć się niczym w górach. Wielu zawodników, przyrównało tę trasę do tej z Mistrzostw Polski w Obiszowie, tylko w znacznie lepszym wydaniu.

Dla ekipy Trezado Biketires.pl był to niezwykle udane zawody. Dwójka naszych reprezentantów Ula Luboińska i Artur Mioduszewski , wygrali rywalizację w kategoriach Masters, tym samym zapewnili drużynie wysokie drugie miejsce w klasyfikacji drużynowej.

Poniższe cztery pytania redakcja mtb-xc.pl, zadała naszym  zawodnikom, po pierwszej edycji Pucharu Polski w maratonie MTB,

Zobaczcie jak to wyglądało z ich perspektywy :


1. Puchar Polski w nowej formule, z kategoriami rozszerzonymi o Cyklosport oraz Masters. Jak oceniasz taką formułę?


2. Michałowo to nie góry, ale organizator wyciągnął z terenu chyba wszystko co się dało. Jak podobała Ci się trasa? Do jakiej innej w Polsce mógłbyś ją porównać?


3. Frekwencja zawodów nie była imponująca. Jak oceniasz poziom sportowy oraz sam przebieg rywalizacji?

4. Jak często będziemy mogli zobaczyć Ciebie na Pucharze Polski w maratonie MTB? Jakie inne priorytety masz na ten sezon?

Artur Mioduszewski – Trezado BikeTires.pl (1. miejsce w kategorii Masters I):


  1. Dopuszczenie do startu zawodników z licencjami Masters i Cyklosport uważam za bardzo dobry pomysł, wyobraźmy sobie sektor PP tylko z zawodnikami elity – kilkanaście osób , bardzo skromnie. Nowa formuła pozwala kolarzom-amatorom sprawdzić ile ich dzieli od najlepszych, a rozwój imprez dla zawodników licencjonowanych, będzie skłaniał amatorów kolarstwa do wyrabiania licencji Masters i Cyklosport, które w żaden sposób nie ograniczają możliwości startu w imprezach amatorskich, a zobowiązują zawodników (przynajmniej w teorii ) do przestrzegania zasad oraz do zawarcia ubezpieczenia.

  2. Okazuje się , że nie potrzeba gór , żeby zrobić ponad 1000 metrów przewyższenia. Trasa typowo interwałowa z wieloma krótkimi podjazdami, wystarczająco selektywna, żeby szybko podzielić stawkę. Brawo dla organizatora za takie dobranie dystansów, które nie spowodowało wielu dubli na ostatnich kilometrach, co znacząco poprawia bezpieczeństwo i komfort rywalizacji.

  3. Myślę, że na frekwencję wpłynęły odbywające się tego samego dnia imprezy w Trójmieście i Nowym Dworze i Daleszycach oraz niewielka popularność Maratonów Kresowych. Może wiele osób nie wie, że można się ścigać w PP bez licencji Elity. Nie zabrakło jednak czołowych zawodników, którzy podnieśli poziom sportowy imprezy. O rywalizacji mogę powiedzieć niewiele, większość trasy pokonałem samotnie, wracając po przerwie do startów zaczynam z dużym spokojem i pokorą.

  4. Grupa Trezado BikeTires.pl będzie pojawiać się na wyścigach PP oraz na innych wybranych wyścigach krajowych. Mój priorytet na ten sezon to czerpać radość z treningów i rywalizacji.

 

Ula Luboińska – Trezado BikeTires.pl (1. miejsce w kategorii Masters):Ula na trasie


  1. Myślę że to dobry pomysł, nie wydaje mi się żeby Elicie to w jakiś sposób przeszkadzało, a pozwala ambitnym amatorom zmierzyć się  z zawodnikami elity bezpośrednio. To coś nowego, dla mnie nowa motywacja. Licencja to też może być pewna deklaracja ze strony zawodnika, ze akceptuje reguły np. czystego kolarstwa.

  2. Trasa przyjemna, choć wymagająca przygotowania kondycyjnego, głównie z racji dystansu. Może podobna do Obiszowa lub „górskich” edycji Mazovii, jak Supraśl czy Skarżysko. Fajnie, że nie było szutru ani asfaltu, tylko leśne ścieżki.

  3. Wśród kobiet Dziewczyny z Elity zgarnęły podium, i to nie dziwi, w sumie kolarstwo to ich zawód, przyjechała też zawodniczka z Litwy, która ściga się na szosie na światowym poziomie, jednak czwarta. Ogólnie nie pojawiło się zbyt wiele mocnych dziewczyn, i jak to zwykle bywa na maratonie, nie było rywalizacji bezpośredniej, każda sobie jechała sama i w swoim czasie dojeżdżała do mety. Wśród mężczyzn pewnie to inaczej wygląda.

  4. Założenie jest takie żeby jeździć jak najwięcej edycji Pucharu Polski, mimo że są to duże odległości od Warszawy, ale to priorytet drużyny Trezado BikeTires.pl na ten sezon, więc mam nadzieje że zdrowie i czas pozwolą mi być na większości edycji.

XXVI Warszawski Triathlon Zimowy

W Sobotę 17.01.2015, na Warszawskich Stegnach, odbył się XXVI Triathlon Zimowy. Lecz można by pomyśleć, że był to thriatlon wiosenny, wysoka dodatnia temperatura i twarda nawierzchnia zupełnie nie odzwierciedlały aury zimowej.
10922470_775593955811256_6218368041337381426_n
Zawodnicy, którzy stanęli na starcie mieli za zadanie zmierzyć się z trzema dyscyplinami, kolejno: Bieg, Łyżwy i Rower. Jedynie Łyżwy nadały imprezie zimowego charakteru.
10926425_817411214983445_3320672685974747154_n
Na starcie indywidualnym stanęło ponad 200 zawodników, wśród nich ekipa 4F z Paulą Gorycką i Piotrem Konwą na czele. Barwy Trezado BikeTires.pl, reprezentowali Kamil Marczak i Roman Abramczyk.

10943733_775594225811229_1115607584504290362_n
Wśród mężczyzn zwyciężył Bartosz Banach, natomiast 10 w Open, a 3 w M3 na mecie był Kamil Marczak.
Roman Abramczyk zakończył zmagania na 10 miejscy w M3.
10428718_817442078313692_2945536806312321514_n

Wielki finał MTB Marathon „Ta ostatnia Golonka”

Po trzynastu latach, pierwszy cykl maratonów MTB w Polsce, który od 2001 roku, nieprzerwanie gościł w naszych kalendarzach startowych, znika z kolarskiej mapy.  Ostatni tegoroczny etap odbył się 4 .10 .2014 w Istebnej , był to nie tylko ostatni etap tegorocznej edycji, ale również pożegnanie z całym cyklem Grzegorza Golonki.

DSC03049

Dla ekipy Trezado Biketires.pl był to już 5 sezon zmagań na wymagających trasach „Golony”, jedynych „pure” MTB w Polsce, gdzie start w maratonie nie oznaczał wyścigu szczurów o pierwszy sektor, a o jeździe na kole można by jedynie pomarzyć.

Pierwszy etap tegorocznej edycji , który odbył się  Murowanej Goślinie, zapoczątkował cykl w tym sezonie.  Nasz team, na kolejnych edycjach  w Złotym  Stoku, Karpaczu, Stroniu Śląskim, Piwnicznej Zdrój i Istebnej, reprezentowali :  Zbigniew Bieryt, Izabela Cieniuszek, Magdalena Fejfer, Łukasz Kossakowski , Jerzy Maćkow, Kamil Marczak , Tomasz Szymański oraz Cyprian i Michał Świderscy.

Naszych zawodników można było spotkać zarówno na trasach Mega (40-65km)

mega_nwfpjs

 

Jak i Giga (65-120km), charakteryzujących się dużą sumą przewyższeń.

mega_nwfpjs

Podczas finałowej rywalizacji w Istebnej na dystansie Mini  liczącym 21km (711m)Cyprian Świderski zajął 11 miejsce w M1. Na drugim co do długości dystansie – Mega, liczącym 47 km (1674m), Magdalena Fejfer zajęła 2 miejsce w K2, natomiast Tomasz Szymański był 44 w M2.  Na dystansie Giga (66km i 2453m), Kamil Marczak zajął 11 miejsce w M3, a Jerzy Maćkow był 7 w M4.

Maćkow JerzyMarczak Kamil

Oprócz dekoracji etapowej, tego dnia, odbyła się również dekoracja w klasyfikacji Generalnej, podsumowującej  wszystkie tegoroczne edycje.

1452467_806035609440351_9087788064536178052_n

Drużyna Trezado Biketires. pl na dystansie Giga zajęła 5 miejsce.  Natomiast Indywidualnie ,w kategorii M3, Kamil Marczak  zajął 7 miejsce, a 20 w tej samej kategorii, był Michał Świderski ,  Jerzy Maćkow ukończył rywalizacje w M4 na 9 pozycji, a  Tomasz Szymański , w M2 na 16.

Na dystansie Mega, Magda Fejfer  zajęła 5 miejsce w K2.

Tym samym zakończyła się nasza przygoda z  MTB Marathon, po cichu liczymy, że za jakiś czas ten cykl, do nas powróci. Za nim to jednak nastąpi nie składamy broni i w przyszłym sezonie nastawiamy się na zawody Pucharu Polski amatorów oraz wyścigi etapowe.   Do zobaczenia na trasie w  2015 🙂

Maraton Galiński MTB Opoczno 2014

Sezon startowy w MTB powoli zbliża się do końca. Powiada się, że najlepszy trening to zawody, ale gdy jesień powoli wkrada się w kalendarz, nie zawsze ma się ochotę na konkretny weekend spędzony na zawodach. I tak było ze mną 31 sierpnia 2014, gdy dołączałem do wąskiego grona startujących z naszej ekipy Trezado Biketires, czyli do Michała Świderskiego, naszego główno-dowodzącego dużyną, Romka Abramczyka i Cypriana Świderskiego, najmłodszego w tej wesołej gromadce. Wyjątkowo stres przedstartowy tego dnia nie dawał o sobie znać, w ciągu tygodnia poprzedzającego start padało i to sporo, także kąpiel błotna była pewnikiem.

Natomiast najważnieszym wydarzeniem tego startu dla mnie było „dotarcie” się z nową Orbeą Alma H30 🙂 Jak się okazało, błotne spa nie wyszło na dobre klockom hamulcowym, choć Alma jak mi się zdawało , jechała rewelacyjnie, ale po kolei. Pogoda dopisała mimo straszenia w prognozach burzami i deszczem. Niewiele by to zmieniło na trasie , która nie obfitowała w nagłe zjazdy ( były chyba ze dwa) czy ciężkie podjazdy ( był jeden,tak mokry, że nie było możliwości podjechać) . Dzięki promieniom słońca nawet start opóźniony o 30 minut nie wprawiał nikogo w zły humor. Na starcie dystansu Mega,który wybrałem , z niecałymi 43 km stanęło 76 panów i 6 pań plus dystans Giga. Niemal równe pół godziny ( przy okazji ciekawe, że opóźnienie było tak skrzętnie pilnowane) po planowej godzinie startu, peleton rozpoczął „rozbiegowe” 3 km rundy honorowej.Honoru w tej jeździe było tyle, ile starczyło sił … Samochód prowadzący rozciągnął peleton, ale dziś przyjąłem taktykę zerowego oglądania się za siebie i chyba po raz pierwszy podjąłem decyzję by przynajmniej pierwsze pół godziny jechać w stawce. Ostatni kilometr przed wjazdem w las wyszedłem na czoło peletonu, dziwnie czując, że mogę jechać szybciej (czyżby jednak rowery same jeździły ?) Jak się za chwilę miało okazać, założenie by trzymać się czołówki było słuszne, gdyż po zjeździe z asflatu w las, przywitała nas od razu droga pamiętająca opady z tygodnia i błoto dające do zrozumienia, że oprócz przeciwników, liczyć będzie się również hart ducha i zamiłowanie do kąpieli błotnych. Cały czas powtarzałem sobie, że założeniem było trzymać kontakt z prowadzącymi i, jak na razie, to się udawało. Powoli upływający czas przestał interesować chyba kogokolwiek z startujących , trasa wymagała w miarę stałego skupienia i podejmowania decyzij, którędy i jak omijać fragmenty błota czy stojącej wody bo na tych fragmentach można było stracić lub zyskać . Chwile wytchnienia na szutrowych, polnych drogach nie trwały długo. I tak na odcinkach, gdzie nie dało się płynnie jechać szliśmy gęsiego , by po chwili na prostych odcinkac, w jakiś dziwny sposób pozwalałem rywalom odjeżdżać. Sytuacja wyglądała tak do ok. 50-ej minuty, gdy poczułem, że chyba czas ciut zluzować i oddalić się znacznie prowadzącej grupie. W tym momencie dojechało do mnie czterech zawodników, których postanowiłem się trzymać konsekwentnie ile się da. Sił starczyło do rozjazdu Mega/Giga gdy okazało się, że „mój” pociąg skręca na Giga. Chyba nie ma nic bardziej smutnego na zawodach, jak jechać samemu. Na szczęście trasa wjeżdżała w kolejną połać lasu, gdzie mignął mi jakiś rower przemykający między drzewami. Alma zaprzęgnięta do mocniejszej pracy! Widok uciekającego kolarza dal impuls by po uregulowanej niedawno jeździe w grupie,wydusić z siebie trochę więcej obrotów na złapanie kontaktu z przeciwnikami. Tak zaczął się drugi moment w tym maratonie gdzie po prawie półtorej godzinie jazdy trzeba było przycisnąć . Teraz już ani błoto, ani kałuże nie robiły żadnego wrażenia. W głowie pojawiła się myśl, że chyba jadę w pierwszej dziesiątce , a w takim razie trzeba spróbować jeszcze kogoś wyprzedzić. Szybka kontrola zapasu w bidonie, ostatni żel szybko połknięty i powtarzając mantrę „jeszcze tylko ciut szybciej” rozpocząłem ostatnie dwadzieścia pare minut wyścigu. Na ostatnich metrach lasu „złapałem” dwóch zawodników, którzy tak jak ja jechali sami. Wyprzedzając ich , zabrałem ich ze sobą by po chwili dać prowadzenie jednemu z nich. Powoli zaczynały się pierwsze oznaki zmęczenia.Jeszcze pare przepraw przez polne błota oraz kałuże i zostało nas dwóch. Droga powoli zaczynała wznosić się w stronę miasta, gdzie była usytuowana meta. Szutrowe drogi były tutaj już suchsze i przed sobą zobaczyłem jeszcze czterech zawodników, ale szarpanie się po polach odebrało mi siły by utrzymać tempo grupy przede mną i z naszej dwójki zostałem z tyłu. Dałem jeszcze radę złapać się na koło ostatniemu zawodnikowi szybko kalkulująć siły na szybki finisz. Droga przeszła na koniec w asflat. Tu już nie trzeba było pilnować toru jazdy, więc czas spróbować przyspieszyć. Nieprzyjemne ukłucie w udach dało do zrozumienia, że zapaliła się lampka rezerwy z adnotacją : ostrożnie z nagłymi zrywami. I w tym momencie przeciwnicy zaczęli sprint do mety. Duch walki nie chciał pozwolić zostawać w tyle, ale nogi jakoś ociężale przyjmowały rozkazy . 4 uciekinierów gnało do mety zostawiając mnie w tyle. Zerwałem się na ostatnie 300 metrów, ale wiedziałem, że kolejność ustalona zrywem sprzed chwili pozostanie niezmienna aż do linii mety. Tym razem nie było spektakularnego finiszu, za to „rozlazłość „ przedstartowa zamieniła się w zdziwioną radość z pierwszego miejsca w kategorii M3, i 7 miejsca open!

Mimo błota, które pozostanie chyba w pamięci wszytkich, ja wyjątkowo to błoto polubiłem : miło czasem wskoczyć na pudełko z cyferkami… a nowy rumak tym bardziej cieszy widokiem i nakręca radość kolejnych startów!

Łukasz Kossakowski

Merida Mazovia MTB Marathon 07.X.2012 – Nowy Dwór Mazowiecki

W niedzielę 7 października w podwarszawskim Nowym Dworze Mazowieckim rozegrana została ostatni w tym sezonie maraton z cyklu Merida Mazovia MTB Marathon. Zawody zostały rozegrane na zmienionej względem poprzednich lat trasie – szybkiej i premiującej dobrą współpracę zawodników. Zawodnicy teamu PTU Eclipse Biketires.pl zaprezentowali się z dobrej strony i osiągnęli świetne wyniki, w wielu przypadkach przypieczętowując rewelacyjne pozycje w klasyfikacjach generalnych. Wśród najmlodszych zawodników rywalizujących na dystansie HOBBY najlepsze wyniki osiągnęli: Maria Chrzanowska zwyciężyła w kategorii HK1, na podium stanęli również chłopcy, Mateusz Cywiński (2 miejsce w kategorii HM1) i Antoni Świderski (3 miejsce w kategorii HM1).
Na dystansie MEGA jedyną zawodniczką reprezentującą naszą drużynę była Magdalena Fejfer – ostatecznie dotarła do mety na 3 pozycji (kategori K2). Wśród mężczyzn podobnie świetny wynik osiągnął Tomasz Kuczewski (3 miejsce w kategorii M5). Jedynym zawodnikiem, który ukończył maraton na dystansie GIGA był Roman Abramczyk – maraton w Nowy Dworze Mazowieckim był kolejnym świetnym występem Romka, metę wyścigu przekroczył na 6 pozycji (kategoria M3).

Z powodu zniszczenia części oznakowania trasy wiele osoób zgubiło trasę, w efekcie czego straciło wiele minut lub wycofało się z rywalizacji. Niestety wśród nich byli również zawodnicy naszej drużyny. Cała sytuacja wpłynęła niestety na to, że jako drużyna nie mogliśmy poprawić swojego wyniku w ostatniej edycji cyklu.

Wyniki:
HOBBY

1 HK1 Maria Chrzanowska

2 HM1 Mateusz Cywiński
3 HM1 Antoni Świderski
5 HM1 Cyprian Świderski
15 HM2 Michał Chrzanowski
7 HM1 Tomasz Patorski

FIT

77 FM3 Mateusz Patorski

MEGA

3 K3 Magdalena Fejfer

17 M3 Damian Kawecki
31 M3 Michał Świderski
3 M5 Tomasz Kuczewski
78 M3 Sławomir Mazurek

GIGA

6 M3 Roman Abramczyk

Po dekoracji najlepszy zawodników na trasie z metą w Nowym Dworze Mazowieckiem, przyszedł czas na podsumowanie i nagrodzenie najlepszych zawodników w ciągu całego sezonu. W klasyfikacji generalnej wielu naszych zawodników osiągnęło sukcesy.

HOBBY

6 HK1 Marcelina Świderska
8 HK1 Alicja Dziurdziak

1 HM1 Mateusz Cywiński
3 HM1 Cyprian Świderski
5 HM1 Antoni Świderski
6 HM1 Patorski Tomasz

FIT

18 FM3 Mateusz Patorski

MEGA

2 K2 Fejfer Magdalena
1 K3 Urszula Luboińska

12 M3 Damian Kawecki
18 M3 Sławomir Mazurek
6 M5 Tomasz Kuczewski

GIGA

15 M2 Tomasz Szymański
6 M3 Roman Abramczyk
15 M3 Paweł Wilk
23 M3 Michał Świderski

W klasyfikacji drużynowej po zaciętej walce przez cały sezon nasza drużyna osiągnęła dobry wynik zajmując 8 pozycję. Wszystkim zawodnikom gratulujemy sukcesów!

Powerade Garmin MTB Marathon 29.IX.2012 – Istebna

Tradycyjnie już maratończycy ścigający się w cyklu Powerade Garmin MTB Marathon kończą sezon w Istebnej – nie inaczej było w tym roku. 29 września ulice Istebnej zapełniły kolorowe koszulki. Przed zawodnikami klasyczna trasa na pograniczu Polsko – Czesko – Słowackim. Ostatnia edycja cyklu w sezonie to również ostatnia okazja na poprawienie swojego wyniku, dlatego na starcie stanęło wielu zawodników. Wśród nich stawiła się liczna grupa zawodników teamu PTU Eclipse Biketires.pl.Zawodnicy mieli do pokonania wymagającą i jednocześnie bardzo ładną trasę, co przy słonecznej, jesiennej pogodzie było nielada ucztą dla wszystkich zmysłów. Strome podjazdy wyciskały z zawodników siódme poty, a szybkie zjazdy  weryfikowały bezlitośnie umiejętności. Tuż przed metą nie mogło zabraknąć słynnej sekcji po korzeniach – pokonanej jedynie przez nielicznych.

Na dystansie MINI z metą usytuowaną w Koniakowie wystartował Sławomir Mazurek, dla którego start w Istebnej był powrotem do ścigania się w górach po dłuższej przerwie. Ostatecznie Sławek zakończył wyścig na 13 pozycji (kategoria M3).

Na średnim dystansie MEGA rywalizowały dwie nasze zawodniczki – Magdalena Fejfer zameldowała się na mecie na 7 pozycji (kategoria K2), natomiast Anna Wysokińska ukończyła zawody na 11 pozycji (kategoria K3). Na dystansie MEGA wystartował również Łukasz Kossakowski – 71 na mecie (kategoria M3).

Najwięcej emocji wiązał ze sobą maraton na dystansie GIGA – tego dnia rozstrzygnąć się miały bowiem wyniki klasyfikacji drużynowej oraz klasyfikacje indywidualne. Na wielkie uznanie zasługuje wynik osiągnięty przez Urszulę Luboińską – nasza zawodniczka wyjątkowo skupiła się na na tym starcie, dzięki czemu odniosła triumf w kategorii K3. Świetne wyniki osiągneli również zawodnicy: Roman Abramczyk wywalczył 11 pozycję, Piotr Marszałek był 15, natomiast Kamil Marczak 18 (wszyscy kategoria M3).

Wyniki:
MINI

13 M3 Sławomir Mazurek

MEGA

7 K2 Magdalena Fejfer
11 K3 Anna Wysokińska

71 M3 Łukasz Kossakowski

GIGA

1 K3 Urszula Luboińska

11 M3 Roman Abramczyk
15 M3 Piotr Marszałek
18 M3 Kamil Marczak
41 M3 Mateusz Wasielewski
42 M3 Michał Świderski
14 M4 Jerzy Maćków
42 M2 Tomasz Szymański

W Istebnej tradycyjnie podsumowano cały sezon maratonów oraz nagrodzono zawodników w klasyfikacjach generalnych. Do ostatnich kilometrów maratonu wazyły się losy wyniku drużynowego oraz wynikow indywidualnych. Ostatecznie udało się wywalczyć 4 miejsce w klasyfikacji drużynowej na dystansie GIGA. Wśród naszych zawodnikow najlepsze wyniki indywidualne osiągnęli Urszula Luboińska – 2 miejsce w kategori K3 na dystansie GIGA, Anna Wysokińska – 6 miejsce w kategorii K3 na dystansie MEGA oraz Roman Abramczyk – 8 miejsce w kategorii M3 na dystansie GIGA. Nasi zawodnicy odnieśli również sukces w prestiżowej klasyfikacji TOP5 – Roman Abramczyk i Kamil Marczak zajęli odpowiednio 2 i 3 miejsce (kategoria M3)

Merida Mazovia MTB Marathon 23.IX.2012 – Rawa Mazowiecka

23 września cykl Merida Mazovia MTB Marathon gościł w Rawie Mazowieckiej. Przy ładne pogodzie kolarze zmagali się z szybką trasą przebiegającą w całości na terenie malowniczej Wysoczyzny Rawskiej. Interwałowy charakter trasy wszystkim przypadł do gustu, co miało odzwierciedlenie w osiągniętych przez naszych zawodników wynikach. Liczne Rywalizację najmłodszych zawodników na dystansie HOBBY wygrali nasi zawodnicy: Maria Chrzanowska w kategorii HK1 oraz Mateusz Cywiński w kategorii HM1. Świetne wyniki osiągnęły nasze zawodniczki również na dystansie MEGA: zwycięstwa w swoich kategoriach odnisły Urszula Luboińska (kategori K3) oraz Magdalena Fejfer (kategoria K2). Obie zawodniczki umocniły tym samym swoje wysokie pozycje w klasyfikacji generalnej cyklu. Wśród męższyzn rywalizujących na dystansie MEGA najlepsze wyniki osiągnęli przekraczający linię mety tuż za medalową pozycją Tomasz Kuczewski (4 pozycja w kategorii M5) oraz 14 w kategorii M3 Damian Kawecki. Na najdłuższym dystansie GIGA wystartowało tym razem czterech zawodników reprezentujących nasz team. Najszybszy po raz kolejny w tym sezonie okazał się Roman Abramczyk – 9 miejsce w kategorii M3. Punkty do klasyfikacji drużynowej zdobył również Paweł Wilk – 16 w kategorii M3.Wyniki:
HOBBY

3 HK1 Maria Chrzanowska
8 HK1 Marcelina Świderska
18 HK1 Alicja Dziurdziak

1 HM1 Mateusz Cywiński
2 HM1 Cyprian Świderski
16 HM2 Michał Chrznowski
5 HM1 Tomasz Patorski
7 HM1 Antoni Świderski
10 HM1 Antoni Ripper

FIT

11 FK3 Kalina Stawnicka

MEGA

1 K3 Urszula Luboińska
1 K2 Magdalena Fejfer

14 M3 Damian Kawecki
24 M3 Łukasz Kossakowski
35 M3 Sławomir Mazurek
4 M5 Tomasz Kuczewski
58 M3 Piotr Kubera
32 M2 Michał Choda

GIGA

9 M3 Roman Abramczyk
16 M3 Paweł Wilk
18 M3 Zdzisław Trybuła
14 M2 Tomasz Szymański

Powerade Garmin MTB Marathon 15.IX.2012 – Piwniczna Zdrój

Cykl Powerade Garmin MTB Marathon zawitał wraz z kolejną edycją w Beskid Sądecki. Zawodnicy stanęli na starcie maratonu w Piwnicznej Zdroju – malowniczo położonym znanym uzdrowisku.  Sąsiedztwo Pienińskiego Pasa Skałkowego jest dodatkową atrakcją tych rejonów. Trasa typowo górska z długimi podjazdami i karkołomnymi zjazdami. Zawodnicy mieli również okazję przejeżdżać przez jeden z najpiękniejszych wapiennych wąwozów – Biała Woda, a dzięki słonecznej pogodzie towarzyszyły im również niezapomniane widoki.Z trudami trasy na dystansie MEGA zmagała się Megdalena Fejfer. Magda ukończyła zawody na dobrym 5 miejscu (kategoria K2) i nie kryła na mecie radości:„Na mecie z zaciekawieniem sprawdzam wynik. Okazało się, że jestem 5. Jest jest jest, ale jestem szczęśliwa!”

Zawodnicy rywalizujący na dystansie GIGA równeż osiągnęli świetne wyniki. Urszula Luboińska przekroczył linię mety na drugiej pozycji (kategoria K3). Świetną dyspozycję potwierdził również Roman Abramczyk, kolejny raz meldując się na szerokim podium (6 miejsce w kategorii M3). W klasyfikacji drużynowej punktowali również Kamil Marczak (9 miejsce w kategorii M3) oraz Tomasz Szymański (17 miejsce w kategorii M2). Dobre wyniki indywidualne naszych zawodników przełożyły się na świetny wynik w klasyfikacji drużynowej – w Piwnicznej Zdroju osiągnęliśmy najlepszy drużynowy wynik spośród górskich edycji cyklu.
Kolejny, ostatni już maraton z cyklu Powerade Garmin MTB Marathon już za dwa tygodnie, 29 września w Istebnej, gdzie czekają na maratończyków kultowe trasy w Beskidzie Śląskim!

MEGA

5K2 Magdalena Fejfer

GIGA

2K3 Urszula Luboińska
6 M3 Roman Abramczyk
9 M3 Kamil Marczak
17 M2 Tomasz Szymański

Merida Mazovia MTB Marathon 09.IX.2012 – Ciechanów

Kolejna edycja Merida Mazovia MTB Marathon za nami. Tym razem zawodnicy zawitali do Ciechanowa. Start usytuowano pod Zamkiem Książąt Mazowieckich, co było nie lada atrakcją dla wszystkich obecnych. Pogoda dopisała – Ciechanów przywitał kolarzy słońcem i przyjemną do ścigania temperaturą. Zgodnie z zapowiedziami, przygotowana trasa była szybka, ale Cezary Zamana z pomocą lokalnych pasjonatów dwóch kółek wycisnęli z okolicznych terenów wszystko co najlepsze. Nie brakowało zatem krótkich, ale ostrych podjazdów, piachu i odcinków z korzeniami.

Maraton w Ciechanowie okazał się szczęśliwy dla zawodników teamu PTU Eclipse Biketires.pl – osiągnęliśmy bardzo dobre wyniki indywidualne, co przełożyło się również na dobry wynik w klasyfikacji drużynowej. Wśród najmłodszych zawodników ścigających się na dystansie HOBBY, po raz kolejny w tym sezonie bezkonkurencyjni byli chłopcy: Mateusz Cywiński i Cyprian Świderski (odpowiednio 1 i 3 lokata w kategorii HM1).  Świetne wyniki osiągnęły również nasze zawodniczki na dystansie MEGA liczącym 54 km – Magdalena Fejfer była bezkonkurencyjna w kategorii K2, natomiast Urszula Luboińska pewnie zwyciężyła w kategorii K3, osiągając jednocześnie najlepszy czas OPEN. Zawodnicy ścigający się na dystansie GIGA mieli do pokonania 74 km – był to jeden z najkrótszych maratonów n tym dystansie. Najlepszy wynik wśród naszych zawodników osiągnął Roman Abramczyk – rywalizację ukończył na 5 pozycji (kategoria M3). W klasyfikacji drużynowej punktował również Paweł Wilk (21 pozycja w kategorii M3).

Po dobry występie naszych zawodników nasz team utrzymał 8 pozycję w klasyfikacji drużynowej. Kolejne zawody z cyklu Merida Mazovia MTB Marathon za dwa tygodnie, 23 września w Rawie Mazowieckiej.

Wyniki:

HOBBY

5HK1 Maria Chrzanowska
12 HK1 Marcelina Świderska

1 HM1 Mateusz Cywiński
3 HM1 Cyprian Świderski
6 HM1 Tomasz Patorski
7 HM1 Antonii Świderski
16 HM2 Michał Chrzanowski

FIT

19 K3 Kalina Stawnicka
57 M3 Mateusz Patorski

MEGA
1 K3 Urszula Luboińska
1 K2 Magdalena Fejfer

17 M3 Sławomir Mazurek
64 M3 Piotr Kubera
84 M3 Michał Świderski

GIGA

5 M3 Roman Abramczyk
21 M3 Paweł Wilk
12 M2 Tomasz Szymański
26 M3 Łukasz Kossakowski

Powerade Garmin MTB Marathon 01.IX.2012 – Zawoja

W sobotę 1 września rozegrano 8 edycję cyklu Powerade Garmin MTB Marathon. Kolarze zawitali do Zawoi u podnóży Pasma Policy i Babiej Góry.  Na zawodników czekała kompaktowa trasa z ostrymi podjazdami i karkołomnymi zjazdami w typowo beskidzkim stylu. Na wysoki poziom trudności związany z profilem trasy nałożyły się warunki pogodowe – bowiem niebo nad Zawoją tego dnia było zaciągnięte ciężkimi chmurami. Opady sprawiły, że na trasie było dużo błota i wielu zawodników miało problemy ze sprzętem.

W tych trudnych warunkach świetnie odnaleźli się nasi zawodnicy. Na dystansie MEGA świetne 5 miejsce (kategori K3) wywalczyła Anna Wysokińska. Świetne wyniki osiągnęli również zawodnicy, którzy wybrali dystans GIGA. Roman Abramczyk był 6, natomiast 9 miejsce zajął Kamil Marczak (obaj w kategorii M3).

Maraton w Zawoi przejdzie do historii za sprawą wymagającej trasy, która w deszczowych warunkach nawet najlepszym sprawiła niemałe kłopoty. Kolejne górskie zmagania z trasą, sprzętem, własnymi słabościami
i oczywiście innymi zawodnikami przed nami. Przedostatni w tym sezonie maraton z cyklu Powerade Garmin MTB Marathon odbędzie się już 15 września w Piwnicznej Zdrój w Beskidzie Sądeckim.

Wyniki

MEGA

5K3 Anna Wysokińska

42M3 Michał Świderski

GIGA

6M3 Roman Abramczyk
9M3 Kamil Marczak
12M3 Piotr Marszałek
16M3 Norbert Chajewski
28M3 Mateusz Wasielewski
34M3 Zdzisław Trybuła